Dawno nie było mnie tutaj. Jednak niespodziewanie musiałam zawiesić działalność bloga. Miło mi jednak polinformować że znów pojawiać się będą tutaj nowe wpisy. Dziś wracam do was z nową energią i wieloma przemyśleniami. Czy będą słuszne? Ocenicie sami! Jeszcze dziś kilka odniesień do sytuacji w kraju a już niedługo wracamy do naszego głównego tematu- Rozwoju osobistego! Postanawiam również poszerzyć bloga o pewne przemyślenia na różne tematy- społeczne, polityczne (tych postaram się najmniej), obyczajowe. Mam nadzieję, że nowa formuła spodoba się wam i że chętnie będziecie tu zaglądać. Już teraz zapraszam na pierwszy artykuł po przerwie.
Dzisiaj chcę przekazać kilka słów o krytykowaniu siebie.Łatwo jest bowiem powiedzieć że coś ci się nie udało,nazwać siebie nieudacznikiem i głupcem ale czy tak samo łatwo będzie ci nazwać się zwycięzcą,"poklepać" samego siebie po ramieniu i powiedzieć: Uda się kolejnym razem. Samokrytyka i jej brak. Samokrytyka sama w sobie nie jest wadą to tylko przyznanie się do błędu dzięki czemu możemy w przyszłości go nie popełniać.Brak samokrytyki jest wadą,ponieważ nie zauważamy swoich błędów przez co nic w sobie nie poprawiamy i nie rozwijamy się.Często możemy spotkać ludzi pozbawionych samokrytyki,którym wydaje się że są alfą i omegą.Nie rzadko pouczają innych choć sami nie są idealni.Zatem zdrowa samokrytyka nie jest zła a wręcz przeciwnie może być nawet jedną z naszych zalet. Nadmierne krytykowanie siebie. To co jest wadą i obniża nasze poczucie wartości to nadmierne krytykowanie siebie.Jeśli pozwalasz sobie na zbyt częste krytykowanie siebie nawet za błahostki to twój wewnę...
Komentarze
Prześlij komentarz