Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2016

Tylko się nie denerwuj.

Stres i nerwy to największa zmora dzisiejszego świata. Każdy za czymś goni, każdy chce coś osiągnąć, chce lepiej, mocniej i wydajniej żyć. Cała ta gonitwa wiąże się z niemałym stresem, który wpływa destrukcyjne na nasz rozwój osobisty.W dalszej części staram się podać jak walczyć ze "złym" stresem.   Stres: przyjaciel czy wróg?  Wydaje się że odpowiedź na pytanie zawarte w tytule jest oczywiste bo przecież stres to coś złego.Nie jest to jednak takie proste. Otóż stres w małej dawce jest budujący,motywuje do działania i pomaga. Nie jest jednak naszym przyjacielem. Nigdy nie możemy mu zaufać i "dać wolną rękę" bo wtedy on przejmie kontrolę nad nami. Przedawkowanie stresu może doprowadzić nas do depresji i lęków co całkowicie zbacza z naszej ścieżki rozwoju. Podsumowując stres jest przydatny gdy go kontrolujemy.  Co mi daje ten stres?  W stresujących sytuacjach rzadko kiedy zastanawiamy się co da nam ten stres. Wyobraź sobie bardzo częstą sytuację. Jedziesz...

Podaj sobie pomocną dłoń.

Dzisiaj chcę przekazać kilka słów o krytykowaniu siebie.Łatwo jest bowiem powiedzieć że coś ci się nie udało,nazwać siebie nieudacznikiem i głupcem ale czy tak samo łatwo będzie ci nazwać się zwycięzcą,"poklepać" samego siebie po ramieniu i powiedzieć: Uda się kolejnym razem. Samokrytyka i jej brak. Samokrytyka sama w sobie nie jest wadą to tylko przyznanie się do błędu dzięki czemu możemy w przyszłości go nie popełniać.Brak samokrytyki jest wadą,ponieważ nie zauważamy swoich błędów przez co nic w sobie nie poprawiamy i nie rozwijamy się.Często możemy spotkać ludzi pozbawionych samokrytyki,którym wydaje się że są alfą i omegą.Nie rzadko pouczają innych choć sami nie są idealni.Zatem zdrowa samokrytyka nie jest zła a wręcz przeciwnie może być nawet jedną z naszych zalet. Nadmierne krytykowanie siebie. To co jest wadą i obniża nasze poczucie wartości to nadmierne krytykowanie siebie.Jeśli pozwalasz sobie na zbyt częste krytykowanie siebie nawet za błahostki to twój wewnę...